10 Grudzień 2019

Od początku roku mogliśmy zaobserwować dużą rozbieżność miedzy stopą zwrotu na indeksie S&P500, który wzrósł o 25% a rewizją zysku netto na akcję (ang. EPS) o około -5% dla roku 2019 i -9% dla roku 2020 . Naszym zdaniem taka różnica wynikała z dużo niższego poziomu współczynnika dyskonta (ang. discount factor), którym przyszłe przepływy pieniężne są dyskontowane do wartości bieżącej. Niższy poziom tego współczynnika wynikał ze spadku rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA oraz niższej premii za ryzyko akcji (ang. equity risk premium). To z kolei wynikało z ekspansywnej polityki banków centralnych a także poluzowaniem napięcia w negocjacjach handlowych w drugiej połowie roku. Biorąc pod uwagę, że poziom łącznego współczynnika dyskonta jest na 10-letnich minimach (odwrócona skala na wykresie poniżej) to ciężko spodziewać się, żeby ten czynnik mógł w dalszym stopniu wspomagać wzrost na indeksie S&P 500. Naszym zdaniem, jedyny czynnik, który byłby wstanie utrzymywać dalszy wzrost na tym indeksie to wzrostu wyników EPS przy utrzymującym się wysokim poziomie łącznego współczynnika dyskonta. Obecny konsensus wzrostu EPS kształtuje się na poziomie około 7-8% r/r przy założeniu optymistycznych wydarzeń dotyczących negocjacji handlowych między USA a Chinami.

Podsumowując, obecny wysoki poziom indeksu S&P 500 odzwierciedla w dużej mierze optymistyczny scenariusz dotyczących impasu handlowego między dwiema największymi gospodarkami na świecie a jedynym czynnikiem, który jest w stanie w dalszym ciągu powodować wzrost na amerykańskiej giełdzie to wzrost wyniku EPS.

Wykres 1. Indeks S&P500 vs. współczynnik dyskonta (wrzesień 2008-grudzień 2019)                                                                               

Wykres 2. Indeks S&P500 vs. oczekiwany zysk netta na akcje za 4Q19 (listopad 2018-listopad 2019)

Autor: Alan Witczak – Młodszy Zarządzający Funduszami w Baltic Capital TFI

Bezpośredni kontakt

Biuro
 

Marcin Wiński
Członek Zarządu
marcin.winski [at] baltictfi.pl