19 Styczeń 2021

W ostatnich tygodniach hossa na rynkach wschodzących przybrała na sile. Bez wątpienia z pomocą przyszedł słabszy dolar, który zwiększał atrakcyjność inwestowania na rynkach, gdzie aktywa denominowane są w walutach rynków wschodzących. Słabszy dolar oznacza także wyższe ceny surowców, w szczególności metali przemysłowych, które produkowane i wydobywane są przede wszystkim w krajach rozwijających się. Ceny metali wspiera także mocno rosnąca cena ropy naftowej, dzięki działaniom kartelu OPEC+, co wpływa na wyższe koszty wydobycia poszczególnych surowców.  

W ostatnim tygodniu za sprawą odbicia dolara i rosnących rentowności amerykańskich obligacji, hossa na rynku metali przemysłowych przyhamowała. Co będzie to oznaczać dla rynków wschodzących w nadchodzących tygodniach? (wykres pod tekstem)

Duży udział spółek wydobywających metale przemysłowe w indeksach rynków wschodzących pokazuje historycznie, że ciężko o większe wzrosty na rynkach EM bez rosnących cen metali przemysłowych. Ostatnie odbicie amerykańskich rentowności skutecznie jednak przyhamowało wzrosty na metalach, jednak nie musi to oznaczać końca wzrostów rynków rozwijających się. W tym tygodniu swój program ma przedstawić prezydent elekt Joe Biden, który ma zapowiedzieć ogromny pakiet stymulacyjny amerykańską gospodarkę o wartości „kilku bilionów dolarów”. Pieniądze mają zostać przeznaczone między innymi na inwestycje infrastrukturalne oraz rozwój odnawialnych źródeł energii, co może przyczynić się do dalszych wzrostów cen metali w średnim terminie. Dodatkowo, na początku marca zbiera się Partia Komunistyczna Chin, która ma zatwierdzić kolejny plan 5-letni, w którym duża część inwestycji ma zostać poświęcona właśnie OZE, co powinno być kolejnym pozytywnym sygnałem dla metali przemysłowych w perspektywie najbliższych kilku kwartałów. Zagrożeniem dla kontynuacji hossy na rynkach EM i metali jest z kolei ryzyko rosnących yieldów i oczekiwań inflacyjnych, co może zachęcić członków FOMC do szybszego podjęcia dyskusji o zmianie parametrów skupu aktywów, zwiększając tym samym atrakcyjność amerykańskich obligacji 10-letnich, której rentowności zbliżają się do poziomu 1,2%, co ostatnio było odnotowane w marcu 2020 roku.

Piotr Jaromin, CIIA

Młodszy Zarządzający Funduszami w Baltic Capital TFI

 

Źródło: Bloomberg

Bezpośredni kontakt

Infolinia
 
Biuro
 

Marcin Wiński
Członek Zarządu
marcin.winski [at] baltictfi.pl